Kłamstwo nie pomoże w znalezieniu dobrej pracy

Do zdobycia godnego zatrudnienia kandydaci stosują czasem rozwiązania, które mogą potem obrócić się przeciwko nim. Niektórzy decydują się na kłamstwa nie tylko w składanych aplikacjach, ale także podczas rozmów kwalifikacyjnych. Należy wystrzegać się takich zachowań.

 - Takie postępowanie oczywiście może potem przynieść więcej złego niż dobrego. Wiadomo, że często kandydaci decydują się kłamstwo, aby przedstawić siebie w lepszym świetle. Można powiedzieć, że robią to w dobrej wierze. Takiego podejścia może jednak potem nie zaakceptować pracodawca i sięgnąć po zwolnienie. Nie można także wykluczyć wpisu do akt, który potem będzie przeszkadzał przy próbie znalezienia kolejnego miejsca pracy. Warto jest wszystko zbalansować. Tak naprawdę lepiej nie kłamać na żaden temat, bo możemy więcej stracić niż zyskać. Szczerość często popłaca - mówi Małgorzata Nosek, Team Leader w Grafton Recruitment.

Często kandydaci decydują się na kłamstwo aby przedstawić siebie w lepszym świetle. Takie postępowanie może jednak przynieść więcej złego niż dobrego. Dowiedziawszy się, pracodawca może zwolnić pracownika, a nawet wprowadzić wpis do akt. Znacznie utrudni to przyszłe poszukiwania pracy.  

Z wieloletnich obserwacji rynku wynika, że kandydaci stosują kłamstwa w wielu momentach rozmów kwalifikacyjnych.

Nie warto oszukiwać przy pytaniu o umiejętności, które mogą interesować pracodawcę. Łatwo zweryfikować, czy podana przez kandydata znajomość języka obcego czy chociażby obsługi popularnych aplikacji biurowych jest na odpowiednim, deklarowanym  poziomie. Zdecydowanie lepiej jest zapewnić o chęci nauki i rozwoju. Tak samo sprawa wygląda w przypadku zainteresowań. Często kandydaci w CV umieszczają upodobania współgrające z filozofią czy działaniami firmy. Rekruter łatwo może zweryfikować prawdziwość takiej deklaracji. 

Praktycznie zawsze możemy spodziewać się pytania o nasze mocne strony. Przede wszystkim nie powinno się kłamać mówiąc o cechach, których nie mamy: łatwe nawiązywanie kontaktów, punktualność, praca pod presją czasu czy dobra organizacja pracy. Doświadczony rekruter może zorientować się, że nie przekazujemy mu wszystkiego zgodnie ze stanem rzeczywistym.  

Naturalnie każdy chciałby zarabiać jak najlepiej. Pytanie o zarobki pada w większości przypadków. Tutaj trudno znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Często kandydaci bojąc się utraty szansy na zatrudnienie, decydują się na podanie zaniżonych oczekiwań. Gdy później zostaną przyjęci pracują za niewystarczające ich zdaniem wynagrodzenie. To powoduje, że szybko mogą stracić motywację do pracy. 

Ważne jest także, aby nie kłamać w kwestii poprzedniego zatrudnienia. Gdy zostaliśmy źle potraktowani, warunki pracy zostały zmienione w trakcie jej trwania to najlepiej odpowiadać zgodnie z prawdą. Oczywiście, gdy zostaliśmy  zwolnieni, nie warto mówić, że odeszliśmy z własnej woli. Nie warto także oszukiwać w sprawie okresu zatrudnienia w poprzedniej firmie. Nowy pracodawca łatwo może to sprawdzić.